Pod tym przewrotnym tytułem umieszczę moje przemyślenia z ostatnich dni. Nie rezygnuję z działalności zarobkowej w Internecie, mimo że póki co jeszcze nic nie zarabiam (nie licząc tych kliku złotych na AdSense). Nie poddaję się z jednego prostego powodu: nie widzę lepszej alternatywy dla mnie jeśli chodzi o możliwości zarobkowania w przyszłości godziwych pieniędzy.

Codziennie wczytuję się w różne blogi, nasiąkam terminologią, gromadzę wiedzę i dostrzegam, że im więcej wiem, tym więcej możliwości dostrzegam. Obserwuję też, że są ludzie, którzy całkiem dobrze żyją z działalności w sieci. Jest też tak, na szczęście, że lubię czytać te wszystkie rzeczy.

Zauważyłem, że możliwości zarobkowania online jest bardzo dużo. Im więcej się wie, tym łatwiej wymyślić co można by robić, żeby zarabiać. Na początku widziałem kilka możliwości, dziś jest ich już więcej. Na pewno nie należy się poddawać, lecz systematycznie uczyć, a także w końcu zacząć działać. O ile sama nauka jest potrzebna, o tyle bez działania niczego w praktyce się nie osiągnie.

Czytanie o zarabianiu w sieci uzmysławia wiele ciekawych rzeczy. Po pewnym czasie dostrzega się konieczność opanowania wiedzy o marketingu sieciowym, SEO, ważności pojęcia contentu, umiejętności generowania i monetyzowania ruchu, etc. Tych spraw jest wiele i trzeba ich wszystkich być świadomym i powoli je ogarniać. To jest takie abecadło, bez którego dalej ani rusz.

Można zacząć wpierw od czegoś prostego i to mam zamiar zrobić. Po prostu wypada coś robić, żeby móc się przyglądać i analizować osiągnięcia i to potem korygować. Ponieważ nigdy nie miałem problemu z pisaniem tekstu, to na początek pobawię się w pisanie tzw. precli i tekstów zapleczowych. Żeby wpadło trochę grosza i żeby poczuć z czym się je prawdziwe działanie, a nie tylko fantazjowanie. Owszem, pisanie takich tekstów nie uczyni ze mnie milionera, ale pozwoli ruszyć z miejsca i nabrać doświadczenia.

Mógłbym  teraz napisać o tym, czego już się dowiedziałem odnośnie tematyki tworzenia tekstów na strony, ale ten blog absolutnie nie ma na celu żadnego doradztwa, tym bardziej że sam jeszcze niewiele wiem. Po prostu zajmę się copywritingiem, zobaczę co mi z tego wyjdzie.

Dopisałem się do kolejnej sieci afiliacyjnej z niszy finansowej, ale szumne zapowiedzi dobrych poradników, które miałem tam znaleźć to ściema. Czyli zapisz się i radź sobie sam. Jak masz jakieś przetarcie w temacie afiliacji, to pewnie dasz sobie radę, jak nie, to nie masz szans nic zrozumieć z tego, co tam się dzieje.

Ale znalazłem również inną rzecz, program partnerski który jest dla mnie zrozumiały i spróbuję coś w nim podziałać. Sieci afiliacyjne kojarzą mi się niefajnie, programy partnerskie pojedynczych podmiotów są natomiast łatwe do ogarnięcia.

Jako że kończy się dziś ten stary 2017 rok i już niebawem rozpocznie nowy, 2018, życzę sobie i wszystkim czytającym zdrowia i sukcesów w życiu prywatnym i zawodowym jak i oczywiście postępów w ujarzmianiu rzeczywistości online'owej w celu zarabiania jak największej ilości pieniędzy z tego rodzaju działalności :-)